Jak rozwieść się z klasą i zostać z kasą? (I)
Jakiś czas temu opublikowałam na zaprzyjaźnionym blogu Kasa Kobiety wpis pod tym tytułem. Po wpisie dostałam wiele maili od rozwodzących się lub już rozwiedzionych kobiet, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że temat jest BARDZO ważny – a zatem warto napisać o nim trochę więcej. Dzisiaj będzie o tym, o co warto się zatroszczyć jeszcze przed podjęciem kroków rozwodowych i jest to nieznacznie zmieniony wpis, który ukazał się już na Kasie Kobiety. Wkrótce dowiecie się, co należy zrobić w trakcie rozwodu, a także już po jego uzyskaniu, a także omówię kilka bardziej szczegółowych kwestii związanych z rozwodem, o które najczęściej pytacie. Jeśli więc planujecie, jesteście w trakcie lub właśnie niedawno się rozwiodłyście zaglądajcie na Fikonomię przez najbliższych parę tygodni.
Rozwód jest zawsze bardzo trudnym emocjonalnie wydarzeniem, bez względu na to, kto jest jego inicjatorem. Rozwód może być również najważniejszym finansowym wydarzeniem w Twoim życiu, a decyzje i wybory, które w jego trakcie podejmiesz, będą wpływać na Twoje życie jeszcze przez wiele lat. Jak więc rozwodzi się zadbana finansowo kobieta? Powoli, ostrożnie i licząc każdy grosz.
Przede wszystkim – nie spiesz się. Daj sobie czas – dwa do sześciu miesięcy – żeby zaplanować strategię, która zapewni ci zabezpieczenie finansowe. Jeśli masz taką możliwość przygotuj się, zanim powiesz mężowi, że odchodzisz.
Rozwód kosztuje. Koszty krótkoterminowe to głównie prawnik i koszty sądowe. Jeśli zdecydujesz się nie wynajmować prawnika, a rozwód będzie szybki i nieskomplikowany, koszty te mogą być stosunkowo niewielkie. Przy skomplikowanych sprawach, w szczególności, kiedy jest do podzielenia duży majątek, koszty te mogę wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy zł. O wiele istotniejsze są jednak koszty długoterminowe, czyli mniejsza lub większa utrata dochodu. Tracisz cały dochód męża (a to mężczyźni średnio więcej zarabiają), koszty utrzymania jednak spadają w niewielkim stopniu. Dlatego pomyśl o rozwodzie, jak o umowie biznesowej.
Większość rozwodzących się kobiet, z którymi miałam okazję rozmawiać, miała jeden główny problem: czy w ogóle zdołam się utrzymać bez męża? Jak bardzo obniży się moja stopa życiowa? Najlepiej sprawdzić to na konkretnych liczbach, dlatego jeśli do tej pory tego nie robiłaś, zacznij notować wszystkie wydatki, postaraj się też odtworzyć historię rodzinnych wydatków za ostatni rok. Kiedy będziesz już miała szczegółowe wydatki przynajmniej z jednego-dwóch miesięcy, zrób budżet, czyli plan dochodów i wydatków na 12 miesięcy. Dochody oceniaj ostrożnie, natomiast wydatki z zapasem. Jeśli wychodzisz przynajmniej na zero – gratulacje, poradzisz sobie! Jeśli sporo brakuje, będziesz musiała pogłówkować, jak ograniczyć koszty (może wakacje w przyszłym roku w ogóle nie będą wchodziły w grę? może wyrzeczenia będą jeszcze większe?). Pomyśl też o stronie dochodowej. Jeśli masz pracę – pod żadnym pozorem jej nie rzucaj, wręcz przeciwnie, staraj się nawet bardziej niż zwykle. Zastanów się natomiast, czy mogłabyś zarabiać więcej. Jeśli nie pracujesz – uaktualnij cv i zastanów się, gdzie mogłabyś pracować. Może warto podwyższyć kwalifikacje?
Ponadto: zrób ‘inwentaryzację’, czyli spis rzeczy, które posiadacie, wraz z osobami, które mogą być świadkami. Warto zrobić też zdjęcia cenniejszych przedmiotów oraz sfilmować dom/mieszkanie. Po zrobieniu listy stanu posiadania, zrób również listę zadłużenia – wszystkich kredytów i pożyczek, które wspólnie zaciągnęliście (oraz tych, za które tylko Ty odpowiadasz), wraz z wysokością miesięcznych rat i terminem spłaty. Wreszcie wylicz wartość netto majątku wspólnego (to, co posiadacie minus zadłużenie). Życzę Ci, żeby była to wartość dodatnia.
Kolejny krok to zrobienie porządków w sprawach bankowych. Jeśli go jeszcze nie masz – otwórz rachunek bankowy na swoje nazwisko i zgromadź tam jak najwięcej pieniędzy (niech wyciągi nie będą wysyłane do domu). Uchroni Cię to przed problemami, jeśli małżonek postanowi wyczyścić Wasze wspólne konto. Zlikwidujcie wspólne karty kredytowe (bo inaczej nadal będziesz odpowiadać za wydatki twojego męża), zamiast tego postaraj się jak najszybciej o kartę na swoje nazwisko. To jedna z nielicznych okazji, kiedy zachęcam do posiadania karty kredytowej. Dlaczego to ważne? Jeśli nigdy nie zaciągałaś kredytu na własne nazwisko, to Twoja własna historia kredytowa nie istnieje. Dla banku jesteś bardzo niepewnym klientem, co może być problemem, jeśli zechcesz wziąć kredyt. A być może będziesz go potrzebowała, na przykład na nowe lokum. Dzięki karcie kredytowej tworzysz swoją historię kredytową. Warunek jest jeden: rygorystycznie przestrzegaj terminów spłat. Następny krok to zlikwidowanie wspólnego rachunku bankowego, jeśli go posiadacie. Będziesz potrzebowała współpracy ze strony męża, co nie zawsze jest łatwe do osiągnięcia, ale warto spróbować. Sprawdź również swój raport w Biurze Informacji Kredytowej (www.bik.pl) – i jeśli są jakieś nieścisłości razem je wyjaśnijcie.
Poza tym zrób kopie dokumentów – co najmniej z ostatnich trzech lat trwania małżeństwa: wszystko, co może być istotne, np. PIT-y, wyciągi bankowe (zwłaszcza ze spłatami rat kredytów), ważne umowy (np. kredytów, rachunków bankowych, kart kredytowych, skrytki bankowej, prywatnej opieki medycznej), akty własności, polisy ubezpieczeniowe (mieszkanie/dom, samochód, na życie), akcje, obligacje itp. i poświadcz je notarialnie. Te dokumenty bardzo lubią ginąć, rozważ przekazanie ich swojemu prawnikowi lub zaufanej osobie. Rozważ również posiadanie skrytki w banku, przyda się także na inne rzeczy np. biżuterię.
Zastanów się, jak i kiedy podzielić majątek wspólny. Wiele osób nie wie, że rozwód nie jest równoznaczny z podziałem majątku. Podział może się odbyć przed, po lub w trakcie rozwodu, może być częściowy lub całkowity, przeprowadzony w sądzie lub notarialnie. Przy trochę większym majątku w zasadzie nie da się go przeprowadzić bez prawnika.
Na koniec:
- kup nowy kostium, eleganckie buty i skórzaną teczkę,
- jeśli masz samochód zrób mu przegląd, wymień akumulator, kup nowe opony itp.
- przebadaj się dokładnie (i dzieci, jeśli je masz).
Ponadto – rozwiąż quiz.
3 Komentarze »
RSS dla komentarzy do tego wpisu. Link do wpisu





No Panowie jeśli to czytacie to już wiecie jak będzie uzbrojone wasze żonya przy rozwodzie
Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis
, nie żebym jakoś specjalnie skorzystał bo żony brak
ale w życiu nigdy nic nie wiadomo hehe
Piszę do kobiet, co nie znaczy, że z dokładnie tych samych rad nie mogą skorzystać Panowie:-)
[...] Poprzednim razem pisałam o tym, o co warto zatroszczyć się jeszcze przed podjęciem kroków rozwodowych. Dzisiaj ciąg dalszy porad na trudny czas rozwodu, czyli o tym, o co warto zadbać w trakcie jego trwania. W pierwszej kolejności zrób to, czego nie zrobiłaś do tej pory, np. budżet (mówię o tym przy każdej nadarzającej się okazji, bo to niezwykle ważne). Poza tym: [...]