Dzieci i pieniądze
Każde dziecko, prędzej czy później, stanie przed koniecznością zarządzania pieniędzmi, a jednocześnie temat ten jest zupełnie nieobecny w programach szkół. Odpowiedzialność za wprowadzenie dzieci w świat finansów osobistych spoczywa więc na rodzicach i opiekunach. Nasze dziecko może wspaniale czytać, pisać i liczyć, ale jeśli nie będzie radziło sobie z pieniędzmi – w dorosłym życiu będzie mu bardzo trudno.
W czasach naszych rodziców świat finansów nie był zbyt skomplikowany. Nie było kart kredytowcyh, kredytów hipotecznych, bankomatów i giełdy. Bank był jeden, a i tak nie bardzo opłacało się w nim oszczędzac. Źródła zdobywania pieniędzy też były mocno ograniczone – w zasadzie wyłącznie do etatu. Nikt nie inwestował, ale też nikt nie wpadał w spiralę zadłużenia.
Nasz świat jest dużo bardziej skomplikowany i sami często błądzimy w nim trochę po omacku. Możemy jednak pomóc naszym dzieciom się w nim odnaleźć. W rzeczywistości edukujemy dzieci, czy tego chcemy, czy nie. Dzieci przede wszystkim uczą się patrząc i słuchając nas. Uważajmy więc na to, co mówimy, bo dzieci biorą nas dosłownie. Nie mówmy „Nie mamy pieniędzy“ albo „Przez ciebie pójdziemy z torbami“, nawet żartem. Nie bądźmy cyniczni, kiedy mówimy o pracy, nie narzekajmy na szefa. Dzieci mogą zacząć kojarzyć zarabianie pieniędzy z czymś uciążliwym i nieprzyjemnym.
Drugim błędem często popełnianym przez rodziców jest unikanie lub lekceważenie tematu. Pamiętajmy jednak, że wyobrażenia dzieci na temat pieniędzy mogą być niezgodne z rzeczywistością. Kiedy dzieci zadają pytania na temat pieniędzy nie zbywajmy ich więc bylejaką odpowiedzią. Potraktujmy to, jako okazję do lekcji lub wyjaśnienia nieporozumienia – w przyszłości z pewnością nam za to podziękują.
Warto zadać sobie pytanie, czym są dla nas pieniądze i czy sami jesteśmy zadowoleni z tego, jak nimi zarządzamy. Co dają nam pieniądze: poczucie bezpieczeństwa, prestiż, wolność, czy też możliwość dzielenia sie z innymi, a może przede wszystkim są źródłem rozrywki? Jakie są nasze cele finansowe? Czy je konsekwentnie realizujemy? Czy też wciąż mówimy o tym, jak ważne jest oszczędzanie, po czym tracimy głowę na kolejnej wyprzedaży bądź uwodzi nas kolejny elektroniczy gadżet. Czy to właśnie chcemy przekazać naszym dzieciom?
Z pewnością nie nauczymy dzieci czegoś, czego sami nie stosujemy. Warto zrobić finansowy rachunek sumienia, a potem, jeśli to konieczne, wdrożyć portrzebne zmiany, dla dobra dzieci – i swojego własnego.
Brak komentarzy »
RSS dla komentarzy do tego wpisu. Link do wpisu



